No więc...
Przy bliższym oglądzie – służącym ustaleniu, czy to, co niejakiej be. lemon jawi się magentą, jest w istocie nią, nie fuksją przypadkiem – kropki okazały się kwadracikami.
Ale przecież takiego komentarza nie zamieścimy na cudzym blogu.
O, nie.
Po coś w końcu mamy własny.
Blog.
Gdzie nie szumią, co prawda, błękitne trawy, ale za to nadzwyczaj słonecznie dzisiaj jest i świetliście.
Tylko te etykiety. Cóż poradzić? Pluskwiaki & łańcuch pokarmowy.
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:PP_Na_Popovickem_kopci_007_cf_Myrmus_miriformis.jpg
Wpis przecież oczekiwany, na szczęście nie tak długo jak poprzedni!
OdpowiedzUsuńI optymistycznie zielony, z akcentami cytrynowego jednakże (no przecież!).
Do tego stworzonko w nadzwyczaj korzystnym ujęciu: Myrmus miriformis, bo to on podobno jest na zdjęciu (podobno; przecież żadnego łże-owadoznawstwa uprawiać tu nie będziemy), prezentuje się nieraz mniej ślicznie.
OdpowiedzUsuńPluskwiak, w kształcie przypominający carskiego oficera w płaszczu, jakby mu kto wieszak wmontował w ramiona, kiedyś doprowadził do histerii pewną damę, u nas na wsi! Dama wydała z siebie wielce rozpaczliwy i przeciągły okrzyk, coś na kształt: rooooobaaaal!!!Iiiiiiiiii!!!!
OdpowiedzUsuńCóż, obejrzałem owego robala, stwierdzając zgodnie z prawdą - o, jakiś pluskwiak! Nawet ładny. :)
- PLUSKWIAK???!!!!! - Dama nie była zadowolona.
- No dobra, damy Ci tu lampę owadobójczą - OK?
To uspokoiło Damę, bo wiadomo - taka lampa zabija na śmierć!!! Już jej nie mówiłem , że pluskwiaki tam nie włażą, bo i po co? :D :D :D
Z wieszakiem? To może https://pl.wikipedia.org/wiki/Pluskwiaki#/media/File:Rotbeinige_Baumwanze_%28Pentatoma_rufipes%29_1.jpg?
UsuńOn ci jest!!! Jako żywo!!! :D :D :D
UsuńZ bliska już tak elegancko jednolitej zieleni nie prezentują.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Pluskwiaka, powiedziałabym, ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy...
UsuńNo nie, jedna jest, może i szumi.
OdpowiedzUsuńSzumi to morze i tyle w temacie.
OdpowiedzUsuń