11 kwietnia 2016

dowód, do tego niezbity,
albo test utajonych skojarzeń

No bo...
Chyba to jednak nieprawda, że jeśli chce się przeczytać coś interesującego, trzeba to samemu napisać.
Co wzmiankowane niżej, działo się dość dawno temu, ale ponieważ zostało utrwalone w opowieści na cyberpiśmie, mimo upływu czasu nie straciło swoistego uroku & w nagrodę wystąpi w dzisiejszym odcinku.
W sytuacji sam na sam umieścił [Guilherme, bl] futbolówkę między nogami Sandomierskiego!

2 komentarze:

  1. Hmmm... bo go nie lubił, czy wręcz przeciwnie??? :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ano właśnie. Ale nie pytałabym autora tych słów, nie bardzo chyba chcąc usłyszeć odpowiedź?

    OdpowiedzUsuń