Angry bird, skwitował Bengalski.
Pisze na Wyspie Autorka, że nie udało się go spotkać.
A w Cyberźródle i owszem.
Od razu. Do tego w domenie publicznej.
Chwila, gdy cyberświat stanie się ciekawszy od realu....
Oby nigdy nie nadeszła.
Ale nie da się ukryć, że w ornitologii jesteśmy krok dalej.
Czyli bliżej.
Planowy odjazd 12:34. Naturellement. Czyli no worries.