nie ma takiej rury na świecie – ale jest wolny garnek • I'm loving it, sort of • na kłopoty Bengalski
Tak się zastanawiam, kiedy słucham tu Vivaldiego, co jest w tej muzyce tak pociągającego, że z uwagą słuchamy.Serdecznie pozdrawiam
I kolektyw się zastanawia, Ultro. Ale słucha jednak bardziej. Może dlatego dotąd nie znalazł odpowiedzi?
...a właściwie dlaczego Vivaldi, Wasza Cytrynowość? Dlaczego właśnie ON?(tylko nie wciskaj mi, Bengalski, że metrum odpowiednie do mieszania budyniu...)
No a jak to by było: NIE VIVALDI????
Musi że się przy tym piskaniu budyń lepiej udaje??? :D :D :D
No chyba że musi - na to jest budyń i na to ja jestem, żeby się udawał!
Tak się zastanawiam, kiedy słucham tu Vivaldiego, co jest w tej muzyce tak pociągającego, że z uwagą słuchamy.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam
I kolektyw się zastanawia, Ultro. Ale słucha jednak bardziej. Może dlatego dotąd nie znalazł odpowiedzi?
Usuń...a właściwie dlaczego Vivaldi, Wasza Cytrynowość? Dlaczego właśnie ON?
OdpowiedzUsuń(tylko nie wciskaj mi, Bengalski, że metrum odpowiednie do mieszania budyniu...)
No a jak to by było: NIE VIVALDI????
UsuńMusi że się przy tym piskaniu budyń lepiej udaje??? :D :D :D
OdpowiedzUsuńNo chyba że musi - na to jest budyń i na to ja jestem, żeby się udawał!
OdpowiedzUsuń