14 sierpnia 2017

różowy pan, dwoje skrzypiec
& suplement drugi

6 komentarzy:

  1. Tak się zastanawiam, kiedy słucham tu Vivaldiego, co jest w tej muzyce tak pociągającego, że z uwagą słuchamy.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kolektyw się zastanawia, Ultro. Ale słucha jednak bardziej. Może dlatego dotąd nie znalazł odpowiedzi?

      Usuń
  2. Małgośka15/8/17

    ...a właściwie dlaczego Vivaldi, Wasza Cytrynowość? Dlaczego właśnie ON?

    (tylko nie wciskaj mi, Bengalski, że metrum odpowiednie do mieszania budyniu...)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi że się przy tym piskaniu budyń lepiej udaje??? :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No chyba że musi - na to jest budyń i na to ja jestem, żeby się udawał!

    OdpowiedzUsuń