21 sierpnia 2017

rozmowy przy mieszaniu budyniu*,
odcinek pierwszy i na razie jedyny

– No naprawdę, Wasza Cytrynowość za taki numer to by się już ze trzy razy obraziła na kolektyw, albo i pięć, w dodatku śmiertelnie. Żeby jak nas akurat nie było. Nie rozumiem, nie zrozumiem & chyba nawet nie chcę zrozumieć. Ale trzeba przyznać, że ten. Jednak co fachowcy to fachowcy. Może być morelowy? Właściwie to pytam pro forma, bo innego nie ma, mąki ziemniaczanej też nie, a do żadnego sklepu nie idę, choćby nie wiem co. Najwcześniej w grudniu.

File:Custard.png
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Custard.png
----------
* Nie, nie tego na załączonym obrazku: kupnego morelowego duża porcja, który Bengalski znalazł w kuchennej szufladzie; mąka ziemniaczana – oficjalnie zwana obecnie skrobią z. – wyszła bowiem i dotąd nie wróciła.

2 komentarze:

  1. Na widok tej fotki Starsza również zażyczyła sobie budyniu, a że tygrysa żadnego w okolicy nie było, to sam Kneź kopyścią machał!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotka, trzeba przyznać, nad wyraz udana & bardzo nastraja - a jeszcze ten niebieski błysk!

      Usuń