Wbrew pozorom, życie w Noch Less toczy się dalej.
Co prawda, na ogół bliżej.
Chyba bliżej niż kiedykolwiek.
Czy jednak rzeczywiście, nie udało się dotąd ustalić.
Po pierwsze, zawsze było i najczęściej o wiele za blisko.
Jeśli nie o kilka spalonych mostów za daleko.
Po drugie, nikt nie próbował.
Po trzecie, nikomu przecież nie zależało, żeby jakieś może, panie tego, wnioski, ten, no, sformułować i przedstawić w tak długo nieobecnym dzisiejszym odcinku, którego publikacja powinna planowo nastąpić pojutrze.
Po czwarte wreszcie, ekspedycja naukowa sformowana specjalnie, acz bez szczególnego entuzjazmu, w celu owego ustalenia, zafasowała podwójną w stosunku do tej, jaką przewidują normy, liczbę racji żywnościowych, a dodatkowo trzysta dwadzieścia jeden słoików sosu majonezowego o smaku musztardowo-pomidorowym z korniszonami i koperkiem, beczkę kiszonych smardzów, antałek znakomitej szczawiowej bez większego trudu dającej się gdzieś po drodze uzupełnić o jaja na twardo sine quibus non lub przerobić na równie doskonałą botwinkę, kufę oleju truflowego & kilkadziesiąt opakowań rodzinnych rosołu z kury Kogutek, po czym zgodnie oświadczyła, że idzie w las, i chyba naprawdę udała się właśnie tam, ale dotychczas nie wróciła.
Bengalski twierdzi, że to nawet dobrze: więcej miejsca w spiżarni zrobiło się na budyń, a przy stole w ogóle, zaś kontakt z członkami ekspedycji i tak jest, bo śnią się reszcie kolektywu po nocach albo przysyłają adresowane do niejakiej be. lemon pocztówki przedstawiające czasem Szklaną Górę, czasem Siódmą Rzekę, niekiedy Rosnący Pieprz, a bywa, że i Księżyc.
Pocztówki znad krawędzi morza wszystkie pochodzą, rzecz jasna, od Szuwarka, i pozostają bez związku z treścią niniejszego wpisu.
Który stosowniej byłoby nazwać wypisem lub długopisem.
Cóż z tego jednak, skoro oba te określenia od dawna oznaczają coś zupełnie innego.
W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zakończyć.
Dobranoc Państwu!
No nareszcie!
OdpowiedzUsuńJuż się zastanawiałem, co tak nagle wyciszyło Szanowny Kolektyw!
Nie wiem, czy ktokolwiek z szan. kol. byłby to w stanie sensownie wyjaśnić...
Usuńa ile się kawy wypiło w międzyczasie! ;)
OdpowiedzUsuńKażdej trzeba było spróbować z tych, które kiedyś zaserwowałeś :)...
UsuńJa poproszę te smardze i trufle, bo Jej Cytrynowość nie gustuje! :D :D :D
OdpowiedzUsuń