22 czerwca 2016

może i nie bardzo chcę,
ale przecież muszę albo
kolejny przejaw
najmilszych fiksacji

I to jaki.
Tam (czyli tu) o właściwej porze.
Ale w garnku dopiero dzisiaj.
Dzień trwa 16 godz. 47 min. i jest krótszy od najdłuższego o 0 min.,
piszą w cyberkalendarzu.

10 komentarzy:

  1. To jak o aż tyle, to nie wiem, jak dalej żyć...:( Choć może z muzyką jakoś się uda...
    https://www.youtube.com/watch?v=uEKHY3M2e7Q
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. No nie mógł dać rady:) Za młody jest...:)))
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    2. I za pluszowy, choć to jedna z jego większych zalet...

      Usuń
  3. ależ proszę, nie wstydź się, nie krępuj, młodzieńcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy22/6/16

      Bardzo Czytelnik łaskaw, ale to wszystko nic, tylko te konsekwencje...

      Usuń
  4. Z racji polityki antyuzależnieniowej należy nadmienić, że maki, makowce i makolągwy stają się automatycznie podejrzane.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń