2 maja 2016

dla odmiany o tym,
jak niejaka be. lemon
przyjmowała gości,
ale niewykluczone,
że zupełnie o czymś innym,
jak również suplement

No bo...
Po pierwsze, jak się nie da, to się nie da.
Po drugie, tylko na chwilę.
Po trzecie...
Ecie pecie.
Konkrety.
No to...
Na szczęście, miała blisko.
Na szczęście, od razu udało jej się złapać gałąź.
Złapać, nie puścić & wspiąć się po niej.
Trafić czym trzeba w co należy.
Na szczęście, tym razem wszystko odbyło się bezawaryjnie, 
dzięki czemu również bez interwencyjnej pomocy służb. 
Specjalnych, choć może niezupełnie wyspecjalizowanych. 
Czy raczej: wyspecjalizowanych, zasadniczo, w czym innym.
Oraz, istotnie, odbyło się.
Świadczyły o tym, między innymi, odsłonięta zasłona, zapalone światło, ekośmieci znajdujące się przy drzwiach wyjściowych,  
czyli zupełnie gdzie indziej niż przedtem, i stojący na kuchni garnek, służący zwykle Bengalskiemu do przyrządzania budyniu, 
a w opisywanej chwili niewątpliwie pełen nowej zupy.
– Wiesz – przemówił Zielony Rycerz głosem Szuwarka - ja już muszę iść. Zrobić ci coś jeszcze? 

6 komentarzy:

  1. Bengalski! Tak, do Pana, tygrysie, mówię. Czy rzeczywiście BL oczekiwała, że ktokolwiek skomentuje ten całkowicie hermetyczny tekst?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bengalski, tygrys3/5/16

    Spakowane rozpakować, hermetyczne rozhermetyzować i już...
    Nierealistyczne oczekiwania Jej Cytrynowości to jedno, Vulpianie, ale przecież nie najważniejsze - do tej bowiem kategorii zaliczam ponadprzeciętne zdolności interpretacyjne Czytelników, oraz całkowitą owej interpretacji lub jej braku dowolność.
    Dodam jeszcze, że gałęzi u nas w Noch Less nijakich nie ma, a te drzewa, co wystąpią w następnym odcinku, też nie będą tak całkiem prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  3. szuwar3/5/16

    Zupa??? Nie pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdyby zupa sceniczna? Sos do makaronu?
    Zresztą, ja nie pamiętam bardziej. Czyli pamiętam mniej. W końcu ktoś musi spać, żeby nie spać mógł ktoś...
    http://bexalemon.blogspot.com/2012/07/piesn-lesnych-stworzen.html

    OdpowiedzUsuń
  5. szuwar4/5/16

    Na jakich tam palcach??? z powodu cudownego rehabu mogę stąpać pewnie i dumnie całą stopą :) a niedźwiedź i tak swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak: wiele się zmieniło przez te prawie cztery lata, przy czym niedźwiedź teraz bardziej...

    OdpowiedzUsuń