19 kwietnia 2016

pan hrabia zgodził się... wyjątkowo... i tylko do czwartku

File:Philip Herbert 4th Earl of Pembroke c 1615.jpg
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Philip_Herbert_4th_Earl_of_Pembroke_c_1615.jpg

Żeby nie niepokoić Ewentualnych Czytelników.
I żeby umilić Im czas oczekiwania na czwartek, niechby i nieodległy.
Philip Herbert, czwarty earl Pembroke.
Portret namalowany około 1615 roku przez lansowanego ostatnio
w kręgach w cytrynowej kaszce Williama Larkina.
A dawno, dawno temu...
W czasach, gdy niejaka be. lemon nie potrafiła jeszcze wstawiać obrazków do blogowych wpisów...
I gdy z kuchni do biblioteki było znacznie bliżej niż obecnie,
ale za to bardziej pod górę...
Za siedmioma no właśnie górami...
Za siedmioma lasami...
W lesie nr 8, rzeczy & bexy, pewna blogerka oberwała w głowę albumem pod bezgranicznie uwielbianym przez nią tytułem Still Life.
http://bexalemon.blogspot.com/2012/08/jeszcze-jeden-herbert-dzisiaj.html

9 komentarzy:

  1. Piąty Herbert, czy w międzyczasie kolekcja znacznie urosła?

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz trudniej, muszę przyznać, o dobrego Herberta: piąty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Earl nie robi dobrego wrażenia. Jakiś taki czaplonogi i biodrzasty. W dodatku z chorym kolankiem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20/4/16

      Osobiście wolę Order Ostu.

      Usuń
    2. o. Obstynat20/4/16

      Ktoś próbuje mnie bezkarnie sprowokować?

      Usuń
  4. Chudzina nie earl! Jakiś taki... niewyraźny!;)

    OdpowiedzUsuń