Wycofuję wszystko, cokolwiek złego o earlu kiedykolwiek powiedziałem. Już nawet te jego pluderki mi nie przeszkadzają, bo wszystko, dokładnie wszystko, rekompensują mi te czaderskie pompony przy trzewikach. Pozdrawiam
Specjalistą od pomponów był ponoć inny earl, również namalowany przez Larkina (na tym samym dywanie?): https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Richard_Sackville_Earl_of_Dorset.jpg. Więcej o pomponach tutaj: http://costumehistorian.blogspot.com/2012/08/the-rise-and-fall-of-shoe-rose-1580-1660.html.
Jak tak dalej pójdzie, ten cudzoziemski elegant zdystansuje Bengalskiego.
OdpowiedzUsuńTygrysie, jesteś poza wszelką konkurencją.
OdpowiedzUsuńPrzypuszczam też, że zainteresowanie Czytelników zmalało. Następnym razem może ja wymyślę tytuł?
UsuńLepiej wymyśl, jaki budyń mam zrobić.
UsuńNiech myśli osioł.
UsuńChętnie by Ci odpowiedział, ale bexa mówi, że oblał z ciastek, umoczył na znakach drogowych i nie zaliczył rzek, bo raz kliknął obok.
UsuńOraz nie rozpoznał na jednym zdjęciu sałatki. Kto powiedział "ciastka", idzie jutro po gazetę i po drodze robi prasówkę.
UsuńTo może od razu klasówkę?
UsuńPan hrabia strojny w pomponiki, kutasiki i szpikulce! :D :D :D
OdpowiedzUsuńWszystko u niego albo miękkie, albo ostre!!! :P
I dobrze, uważam. Pełna jasność.
OdpowiedzUsuńWycofuję wszystko, cokolwiek złego o earlu kiedykolwiek powiedziałem. Już nawet te jego pluderki mi nie przeszkadzają, bo wszystko, dokładnie wszystko, rekompensują mi te czaderskie pompony przy trzewikach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Specjalistą od pomponów był ponoć inny earl, również namalowany przez Larkina (na tym samym dywanie?):
Usuńhttps://commons.wikimedia.org/wiki/File:Richard_Sackville_Earl_of_Dorset.jpg.
Więcej o pomponach tutaj:
http://costumehistorian.blogspot.com/2012/08/the-rise-and-fall-of-shoe-rose-1580-1660.html.
Może nawet jeszcze ładniejsze?
UsuńPozdrawiam
Większe na pewno :-).
UsuńPortret już na wystawie z obrazków.
Pan Dorsetowski to taki bardziej cacany! :D :D :D
UsuńOn miał tylko jedne ciuchy wyjściowe???
OdpowiedzUsuńAle za to jakie!
OdpowiedzUsuń