nie ma takiej rury na świecie – ale jest wolny garnek • I'm loving it, sort of • na kłopoty Bengalski
3 listopada 2015
wesoły utwór poniedziałkowy, a niejako przy okazji portret zbiorowy przedstawiający P.T. Czytelników & autorów oraz niewykluczone, że również ideę wolnego garnka
Bengalski?
Bengalski (chwilowo bez szalika) dorozumiany oczywiście.
Choćby w tych cynobrach wszystkich.
A dzień tygodnia jaki?
Normalnie, wtorek.
Bengalski chyba chce sobie gardło przeziębić :-(
OdpowiedzUsuńZnalazł gdzieś słowo "wyletnić się" i eksperymentuje. Przejdzie mu, mam nadzieję.
OdpowiedzUsuńByle futra nie odkładał - da radę!
UsuńMy też - ale bez czapeczki,
OdpowiedzUsuńBengalski? ale nie Żorż, mam nadzieję?
OdpowiedzUsuńmolto sympatiko, lecz nadal nic nie rozumiem. mimo ę.
Chyba udam, że nie słyszałę.
Usuń