nie ma takiej rury na świecie – ale jest wolny garnek • I'm loving it, sort of • na kłopoty Bengalski
12 listopada 2015
w kółko, to prawda, ale po jakiej trasie
Chodzili tak sobie pewnego dnia.
bexa za utworem, odkrytym w pewien nieprzyjemnie duszny dzień lipcowy,
a utwór za bexą.
I jak jemu z tym było, bexa nie wie, ale jej tak dobrze, że ojejku jejku.
Jeżeli tylko nikt nie skrobał drugiemu po piętach, to mogło być w tym kółeczku całkiem miło.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dobre na wieczorny moment uspokojenia, chociaż wcale kawałek spokojny nie jest. :)
OdpowiedzUsuń