Podejrzewam, że ze względów lenistwa językowego: zwrot "naczynie kuliste Herona" jest o tyle dłuższy, że "bania" wygrała przed wiekami. Dzisiaj pewnie byłaby "kulą". Pozdrawiam
Ale "kulę Herona" trudno - trudniej - byłoby wymówić. I nie tylko zwolennikom starannej artykulacji. I nawet raz. Niechaj spróbuje, kto chce: kula Herona, kula Herona, kula Herona...
Dzień dobry! Kneź trochę spóźniony aleć dobijał się wcześniej, jeno zawarte było! :D :D :D Mam tu trochę budyniu ze śliwkami i drapaczkę dla Bengalskiego - nie zje mnie? :D :D :D
Dzień dobry! O spóźnieniu nie może być mowy, Kneź zawsze w porę. Witamy & zapraszamy! Ten budyń... i drapaczka...Tak myślę... Że może nadałyby się dla ludzi?
znaczy, że w konkurencji "najbardziej spóźniony" jestem chyba na przedzie... niech bedzie.... ale skoro jesteśmy w konwencji slow, to wstydu chyba nie ma??
Dajcie znać, Czytelnicy, jak ustalicie ostateczną kolejność. Autorka tymczasem spróbuje się zdrzemnąć. Już czwartek i nie ma to-tamto. Odcinek musi być.
Pierwszy !
OdpowiedzUsuńAle i tak trzy minuty spóźnienia :-)))))))))))))))))))).
UsuńMarudzisz panie Bengalski, tym bardziej że to nie ja wyrwałem się z witaniem Pani Jesieni w środku nocy jak nie przymierzając Tygrys z konopi :-)
UsuńDla kogo noc, dla tego noc.
UsuńA tygrys z rana jak śmietana.
1. Sam się sobie dziwię - na pół przecie ślepy (noszę okulary), a wypatrzyłem to "ę".
OdpowiedzUsuń2. A dlaczego "dzicy"?
Pozdrawiam
Czy mogę napisać, że ja się jakoś nie dziwię - chowałam je wszak ślepa w trzech czwartych?
Usuńhttp://slowgarnek.blogspot.com/2014/09/duzo-zotego-budyniu.html
Mając nadzieję, że powyższy link jakoś tam odpowie na postawione przez Ciebie pytanie, zadam swoje: a dlaczego bania Herona?
http://slowgarnek.blogspot.com/2014/08/bania-herona-niestety-nieduza.html
Podejrzewam, że ze względów lenistwa językowego: zwrot "naczynie kuliste Herona" jest o tyle dłuższy, że "bania" wygrała przed wiekami. Dzisiaj pewnie byłaby "kulą".
UsuńPozdrawiam
Ale "kulę Herona" trudno - trudniej - byłoby wymówić.
UsuńI nie tylko zwolennikom starannej artykulacji.
I nawet raz.
Niechaj spróbuje, kto chce:
kula Herona, kula Herona, kula Herona...
Początki bywają zaskakująco oczywiste...
OdpowiedzUsuńZaskakująco oczywiste...
UsuńJak to pięknie brzmi...
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuńKneź trochę spóźniony aleć dobijał się wcześniej, jeno zawarte było! :D :D :D
Mam tu trochę budyniu ze śliwkami i drapaczkę dla Bengalskiego - nie zje mnie? :D :D :D
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuńO spóźnieniu nie może być mowy, Kneź zawsze w porę.
Witamy & zapraszamy!
Ten budyń... i drapaczka...Tak myślę... Że może nadałyby się dla ludzi?
Dla ludzia to łapka Bengalskiego! :D :D :D
UsuńKtóra???????????????? On ma cztery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
UsuńA budyń? Może wobec tego mnie mógłby przypaść w udziale budyń?
UsuńCo najwyżej we współudziale.
UsuńPrzepraszam, może ktoś wie... Czy osły jedzą budyń, a jeśli tak, to czy dużo?
Usuńznaczy, że w konkurencji "najbardziej spóźniony" jestem chyba na przedzie... niech bedzie....
OdpowiedzUsuńale skoro jesteśmy w konwencji slow, to wstydu chyba nie ma??
a szata jaka piękna! :)
W konkurencji to ja chyba jednak jestem ostatnia :) Ale nic to, ostatni wszak będą pierwszymi :)))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńDajcie znać, Czytelnicy, jak ustalicie ostateczną kolejność.
OdpowiedzUsuńAutorka tymczasem spróbuje się zdrzemnąć.
Już czwartek i nie ma to-tamto.
Odcinek musi być.
Talencjo, przepraszam.
OdpowiedzUsuńNie da się kciukiem.
Zechciej jeszcze raz!!!!
Nie da się, powiadasz? Widzę. A raczej nie widzę. A ostatni mieli być pierwszymi (nikt nie mówił, że do odstrzału).
OdpowiedzUsuń:P
Będąc log-out nadal każą wybierać banany i naleśniki, więc moje anorektyczne uczucia zostały obrażone ("hehehe") :D
OdpowiedzUsuńMogę wybierać za Ciebie :-D.
UsuńPo co wybierać - brać, jak leci:-))))
UsuńJak leci zawsze - nadstawiamy wtedy Bengalskiego, on ma największą pojemność.
UsuńNIE DOSTAŁEM ZAPROSZENIA.
OdpowiedzUsuńNie Ty jeden.
UsuńRozdzielnik rozdzielnikiem, ale najpierw był klucz.
Nie da się jednak ukryć, że w końcu trafiłeś :-D.
Słusznie. Zostały rozesłane według rozdzielnika :-).
OdpowiedzUsuń