8 marca 2018

reise tiger albo
do zobaczenia jesienią

– No i przecież – mówi Bengalski, ostrożnie wkładając do plecaka budzik owinięty w kolorowy szalik – niedługo wrócimy. I już będzie jesień, i opiszemy wszystkie swoje przygody w kolejnych odcinkach, i zamieścimy nowy przepis na owsiankę i na pomidorową, i stary na budyń. Tamborek ja mam zapakować, czy bierze go Wasza Cytrynowość ze sobą?

File:The Journey2.jpg https://commons.wikimedia.org/wiki/File:The_Journey2.jpg

8 komentarzy:

  1. A gdzież to szanowny pan Tomasz się wybiera? I do tego z budzikiem w szaliku? Taż chyba nie do krainy wiecznych lodów??? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy11/3/18

    Czy wszystkie niepomyślne wieści muszą się kumulować?????
    Bez względu na kierunek i odległość błagam o sygnał!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolektyw ani przez chwilę nie myślał, żeby z własnej woli zaprzestawać emisji sygnału :)...

      Usuń
  3. Ja cierpię na celtycką odmianę syndromu niespokojnych nóg, jednakże w przeciwieństwie do Reise Tiger, nie mam fizycznie możliwości uskuteczniać tego :(

    Bezpiecznej podróży i także proszę o emisję sygnału :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :), Celcie, jednak :) - pomyśl tylko, ile zalet ma podróżowanie palcem po mapie albo po cyberświecie - takie, na przykład, widoki
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/27/Taktshang_%28Tiger%27s_Nest%29_Monastery%2C_Paro_Valley.jpg
    można spokojnie oglądać, gęsiej skorki dostając co najwyżej z zachwytu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często to robię BeLu, nawet we własnej wyobraźni :) Ale często chciałbym móc to realizować także w realnym świecie - dalej niż tylko do rodziny czy sklepu i z powrotem :)

      Fajne to "Tygrysie Gniazdo" - jakaś kolebka zacnych przodków Begalskiego, może? :)

      Usuń
    2. Kto wie, Celcie, kto wie? :DDD

      Usuń