18 stycznia 2018

oraz krótka opowieść o tym,
co może się nieraz człowiekowi przytrafić we własnym domu –
co prawda, nie musi

I siedziałaby tak jeszcze godzinę albo dwie, może nawet ugotowała kaszę albo wymyśliła poniedziałkowy odcinek, ale zadzwonił domofon.
W sobotę, wyobraźcie sobie, Drodzy Czytelnicy, kilka minut po trzynastej.
Więc nie kurier ani nie listonosz.
Pizzy nie zamawiała, pomocy nie wzywała, Bengalski ma klucze, ksiądz po kolędzie był w zeszłym tygodniu.
Świadoma tego wszystkiego, podniosła słuchawkę. Oczywiście, bardzo się sobie dziwiąc.
Domofonowi zresztą też, bo nie brzmiał ja zwykle.
Wydawał z siebie krótkie, urywane pipnięcia na przemian z nie wiadomo właściwie czym.
– Tak?
– O, jest pani! – zupełnie bexie nieznany ujmujący baryton wyraźnie się ucieszył.
– Źle pana słyszę.
– Ale wpuści mnie pani do bloku? Bo wie pani, my tak sobie dzisiaj rozmawiamy z mieszkańcami pani dzielnicy o edukacji seksualnej...

10 komentarzy:

  1. Temat dobry jak każdy inny. W dodatku każdy ma z nim związane jakieś doświadczenia edukacyjne i samo edukacyjne. Warto rozmawiać... mawiał pewien redaktory niepokorny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale...
      Jakoś mnie nie przekonuje taki modus operandi - nachodzenie ludzi w ich domach w czasie, którego, należy przypuszczać, wreszcie mają chwilę dla siebie. Rachmistrzów spisowych zapowiadają, księdza po kolędzie takoż, a tu nie wiadomo kto, że my tak sobie rozmawiamy z mieszkańcami - toż sensowniej, myślałabym, zaczajać się na nich z krotką ankietą pod którymś z okolicznych (& licznych) dyskontów...

      Usuń
    2. Małgośka19/1/18

      Ooooo! Pod dyskontem rozmawiać o moich seksualnych osiągnięciach? Trzymając śledzia i włoszczyznę w siatce? :)))

      Usuń
    3. Spoko. Nie kupujemy śledzi w dyskoncie.

      Usuń
  2. Małgośka19/1/18

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgośko, właśnie usunął mi się Twój komentarz - i gdyby tylko spod nóg, też by to było za dużo. Przepraszam, przywracam co zapamiętałam:
      I co, Bexo, i co? Co było dalej? A nie była to przypadkiem przebrana Anja Rubik?

      Usuń
  3. No właśnie! I co?! I co??? Wyedukowałaś barytona seksualnie? Bo jak rozumiem był głodny wiedzy???? :D :D :D
    Doręczyciel-uwodziciel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. `No jakże to tak - wszystko wiedzieć? I (d)opowiedziec wszystko?

      Usuń
  4. Małgośka20/1/18

    No, ale do końca nie wiem - czy Ty go, Bexo, wpuściłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypuściłam na pewno - i widzisz, powrócił...

      Usuń