– A może byśmy tak... Bengalski?
– No przecież. Ale na dzień to nie. Na dziesięć.
– Wasza Cytrynowość, on znowu czytał Porfiriona!
– Po pierwsze, Porfiriusza. Po drugie, czytałem, ale nic nie zrozumiałem, więc się nie liczy. Po trzecie, przed końcem lipca będziemy z powrotem.
\.
Bezpiecznej podróży, dokądkolwiek Wasza Cytrynowość zechce się udać. I wracaj szybko do stęsknionych poddanych ;)
OdpowiedzUsuńA teraz na Polankę!
Usuńdziesięć dni? ale wypas!
OdpowiedzUsuńdobrego wypoczynku!
Bengalski! Ty wiesz...!
No masz!
UsuńNiech Wasza Cytrynowość z Bengalskim dobrze się mają w nowych klimatach i codziennie budyń jedzą w ciszy i spokoju.
OdpowiedzUsuńSerdeczności zasyłam
Tylko cisza, Ultro, tylko spokój, tylko budyń - i jeszcze tylko Bengalski...
Usuń