15 maja 2017

o blogowaniu albo refleksja

Lutniąś wziął w rękę, która-ć w różne tony 
Zagra, jako jej każą różne strony. 
Najdziesz tu chorał zwyczajny i czasem 
Niżej od inszych odezwie-ć się basem. 
I ekstrawagant wmiesza się, więc i to 
Będzie, zerwie się bydlęce jelito: 
Ale też podczas tonem niemierzianem 
Ozwie się kwintą i krzyknie sopranem. 
A że choć struny różne głosy mają, 
Na jednej lutni wszytkie pieśni grają. 
Obierz-że sobie to, co ku twej myśli, 
A co-ć się nie zda, miń albo przekréśli!
(Jan Andrzej Morsztyn, Do czytelnika)  
– No to sobie obrali (Bengalski, do bexy).
 

2 komentarze: