nie ma takiej rury na świecie – ale jest wolny garnek • I'm loving it, sort of • na kłopoty Bengalski
No nie wiem, całować, czy głasiać? :D :D :D
Cokolwiek, radziłbym już. Do czwartku, kto wie...
Poczekać do czwartku?
No to na razie głasiamy - to przynajmniej żadną metamorfoza nie grozi! :D :D :D
Biedne te żaby, ileż one się muszą nacałować z tymi zboczonymi książętami dotkniętymi zoofilią:-)
Na gatunek przypada rzeczywiście sporo, ale jednak jest ich więcej - niż takich książąt na przykład.
Ale śliczna jestem!!!!!!! W.
A to dopiero deklaracja! Kolektyw chodzi i powtarza w zachwycie.
No nie wiem, całować, czy głasiać? :D :D :D
OdpowiedzUsuńCokolwiek, radziłbym już. Do czwartku, kto wie...
UsuńPoczekać do czwartku?
OdpowiedzUsuńNo to na razie głasiamy - to przynajmniej żadną metamorfoza nie grozi! :D :D :D
OdpowiedzUsuńBiedne te żaby, ileż one się muszą nacałować z tymi zboczonymi książętami dotkniętymi zoofilią
OdpowiedzUsuń:-)
Na gatunek przypada rzeczywiście sporo, ale jednak jest ich więcej - niż takich książąt na przykład.
UsuńAle śliczna jestem!!!!!!! W.
OdpowiedzUsuńA to dopiero deklaracja! Kolektyw chodzi i powtarza w zachwycie.
Usuń