6 października 2016

waran z komodą chociaż bez niej,
a dzisiejszy odcinek,
wbrew pozorom, bez morału

I trochę, jak stwierdził Bengalski, bez sensu. – Ale to właściwie jak ja – dodał zaraz.
– A ja jak wolny garnek. A wolny garnek...
Jak to on.
:)))
Opis w Cyberźródle (https://pl.wikipedia.org/wiki/Waran_z_Komodo) nie pozostawia złudzeń.
Głowa duża i szeroka, szyja gruba i masywna, baryłkowaty tułów... 
Do tego kanibal. Siła uderzenia ogona dwie tony. W jego ślinie żyje pięćdziesiąt różnych szczepów bakterii.
Ale, jak widać na załączonym obrazku, potrafi się nawet całkiem nieźle ubrać.

4 komentarze: