17 października 2016

kontynuacja wątku czwartkowego czyli bezludna wyspa
w zupełnie innym ujęciu

Pierwszych sześćdziesiąt kilka sekund to wstęp niemuzyczny.
Po nim następuje wypowiedź na temat poniekąd zasadniczy, którego jednak artysta, nie traktuje, zdaje się, zbyt poważnie.
Kolektyw zbiorowo wyraził przekonanie, iż świadczy o tym prezentowany układ choreograficzny.
Wyspa bezludna, baśniowa wymarzona kraina, ziemia obiecana kochanków, on i ona odkrywający pod błękitnym niebem słodycz swych ust, bezmiar szczęścia...
Przez całe życie oczywiście.
Jeśli tylko ona będzie obok. Ale...
Niech tam, dobre i trzy godziny.

On a desert island, a magic yours and my land,
Everyday's a holiday with you.
Under a blue sky, dear, we could get an idea
Of what our two lips were meant to do.
Strolling beside you hand in hand we'll go
Through love's promised land, dear.
All our lives, I know, believe me,
Happiness would be ours if for only three hours
On a desert island in my dreams.
And strolling beside you hand in hand we'll go
Through love's promise land, dear...


4 komentarze:

  1. hmm... "poezja śpiewana inaczej"... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu prawie rówieśnice - i sąsiadki.
      https://www.youtube.com/watch?v=h4y8WGOJu_c
      https://www.youtube.com/watch?v=pHCWbWsRd6g

      Usuń
    2. Te "one" to zapewne piosenki?

      Usuń