No nie. Nie. Modernizm do mnie nie chce przemówić. Ryba z nogami, koń w kropki ... Może, gdybym była po zażyciu ...? Kto wie? Z Amadeuszów wolę jednak Mozarta. Austriaka. Czyżbym miała słuch wrażliwszy od wzroku?
A ryba w kropki? Albo ryba Picasso? Gdyby nadal nie przemawiały (cóż, w końcu to tylko ryby...), pozostaje poczekać - garnek jest z natury swojej dość maniacko cykliczny (pretensji do bycia CHADowym sobie nie roszcząc, bynajmniej). Na Wolfiego, jednakowoż, może owo czekanie trochę potrwać. Ot, taki niuans...
Z niepokojem, przyznaję, zaglądałam do środka, obawiając się spiruliny ze szpinakiem z dodatkiem soku z rabarbaru i limonki, a tu taka przyjemna niespodzianka. https://www.youtube.com/watch?v=IUwyMyWW88c. Obiecuję jednak, że wystawy Dalego nie będzie.
1. Chłop tych królików inaczej nie umiał narysować (dowód tutaj). Vincento Osculati był chyba jeszcze gorszy. 2. Czy po zażyciu człowiek staje się zażywny? Pozdrawiam
Rozumiem, Vulpianie, że można nieumyślnie pokrzyżować autorce plany związane z publikacją kolejnego wpisu (poniedziałek już jutro), ale żeby je nieumyślnie storpedować????
Nie chciałem niczego psuć. Pisząc tego e-maila jedna ręką posypuję głowę popiołem, a drugą biję się po głupim pysku. Jak ekspiacja, to na całego. Pozdrawiam
No nie. Nie. Modernizm do mnie nie chce przemówić. Ryba z nogami, koń w kropki ...
OdpowiedzUsuńMoże, gdybym była po zażyciu ...? Kto wie?
Z Amadeuszów wolę jednak Mozarta. Austriaka.
Czyżbym miała słuch wrażliwszy od wzroku?
acha! Kubusia Puchatka też rozumiem! ;)
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńA ryba w kropki?
Albo ryba Picasso?
Gdyby nadal nie przemawiały (cóż, w końcu to tylko ryby...), pozostaje poczekać - garnek jest z natury swojej dość maniacko cykliczny (pretensji do bycia CHADowym sobie nie roszcząc, bynajmniej).
Na Wolfiego, jednakowoż, może owo czekanie trochę potrwać. Ot, taki niuans...
co tam ryba ...?
OdpowiedzUsuńKogut może być.Picasso.
http://c300221.r21.cf1.rackcdn.com/cock-1335461080_b.jpg
Też nie przemawia ( a przecież nie ryba):(
Odwzajemniam zielononożnym kogutem, obserwującym prawą flankę:
OdpowiedzUsuńhttps://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b8/Zielononozka-kogut2.jpg.
... wobec tego ja przygotowałam dla Ciebie lekki koktajl:
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=7OYkWSW7u4k
na zdrowie! :)
Z niepokojem, przyznaję, zaglądałam do środka, obawiając się spiruliny ze szpinakiem z dodatkiem soku z rabarbaru i limonki, a tu taka przyjemna niespodzianka.
Usuńhttps://www.youtube.com/watch?v=IUwyMyWW88c.
Obiecuję jednak, że wystawy Dalego nie będzie.
1. Chłop tych królików inaczej nie umiał narysować (dowód tutaj). Vincento Osculati był chyba jeszcze gorszy.
OdpowiedzUsuń2. Czy po zażyciu człowiek staje się zażywny?
Pozdrawiam
ad.2 To zależy, ile zażyjesz i czy Cię nie rozedmie, Vulpianie!
UsuńChoć powiadają, że rozdęcie, zwłaszcza ego, na tzw. wejściu, też nie jest bez znaczenia.
UsuńRozumiem, Vulpianie, że można nieumyślnie pokrzyżować autorce plany związane z publikacją kolejnego wpisu (poniedziałek już jutro), ale żeby je nieumyślnie storpedować????
OdpowiedzUsuńNie chciałem niczego psuć. Pisząc tego e-maila jedna ręką posypuję głowę popiołem, a drugą biję się po głupim pysku. Jak ekspiacja, to na całego.
UsuńPozdrawiam
Bo charty miały wystąpić jutro, i także samo zajączki - ale żeby za coś takiego od siebie po pysku brać????
Usuń