21 kwietnia 2016

tigris TV albo suplement

– Budyń, jednakowoż – niespodziewanie odzywa się z kanapy Bengalski – budyń to ja wolę w tradycyjnej postaci. I własnej roboty.

8 komentarzy:

  1. Dla Tygrysa budyń czekoladowy z ziarenek!!! :D :D :D
    Do tego sałatka z kurdybanku!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Tygrysa budyń vege? No co ty...

      Usuń
    2. Na 1 1/2 szklanki mleka pół szklanki ziarenek? Nadto jesteś okrutny, Zenonie.

      Usuń
  2. Ten jest bez gotowania - a widziałeś Tygrysa, w dodatku Bengalskiego przy garach??? :D :D :D
    Tak po prawdzie to i miksowanie potrzebne nie jest! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Przy budyniu też nie... ;-)))

      Usuń
    2. Kol Komentator, widzę, z Towarzystwa Niezbyt Uważnego Czytelnictwa...

      Usuń
  3. jeżeli chodzi o konsystencję, to ten z filmiku ma pewnie nieco mniej mleka niż tradycyjny...moze miec też szczyptę żelatyny ... albo tylko to drugie.. i skarmelizowany cukier na spodzie.... a jeżeli chodzi o smak - budyń to budyń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdy ląduje na talerzyku z zimnym plaśnięciem...

      Usuń