28 stycznia 2016

szczerość za szczerość
czyli niepowściągliwość

– Ale miało być bez sosu. Za sos dziękuję. No, chyba że przestali państwo rozrabiać ketchup deszczówką.
– Ketchup? Powiedziałam „ketchup”? – pomyślała niejaka be. lemon jeszcze
zanim skończyła wypowiadać ostatnie zdanie. Tonem, dodajmy
dla uspokojenia Ewentualnych Czytelników, ze wszech miar życzliwym
& pozbawionym choćby odrobiny złośliwości. W końcu, niejedną
(czyli nie jedną) pizzę z tego pieca jadła i zjadła ze smakiem w towarzystwie
i własnym, i cudzym (pozdrowienia dla Wszystkich go Dotrzymujących),
oraz zamierzała tę działalność kontynuować, nawet jeśli już
bez dawniejszego zapału, wznowiwszy ją właśnie po dłuższej przerwie.  
– Może dlatego, że też jest na „ka”. Też, bo chodziło mi o koncentrat. 
No i powiedziałam to, oczywiście, zupełnie nie wiadomo po co.
– Ketchup? Nie, ketchup to nie – odparł Nowy Kierowca-Dostawca, 
a w jego głosie pobrzmiewał namysł.  – Przecier, proszę pani. 

14 komentarzy:

  1. Nie jest najgorzej... Mógł powiedzieć, że rozdeptane pomidory...:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Talencja28/1/16

    Jak miło coś tu poczytać w przerwie między oglądaniem a sluchaniem. A gdyby tak jeszcze pizzę zjeść, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  3. :-)))
    Ty to potrafisz pociągnąć z język!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o. Obstynat i D. Kiboko Nilusi29/1/16

      ...oraz ma wiele innych zalet :-))))...

      Usuń
  4. Но госпожо, това не е кетчуп с дъждовна вода. Това е доматеното пюре.
    Поздрави

    OdpowiedzUsuń
  5. no dobrze ketchup ketchupem, przecier przecierem, a koncentrat przecierem zagęszczonym - ale pytanie zasadnicze: po co? do pizzy?- jestem za "bez sosu" , a jeżeli już, to z jakąś smakową oliwą (czosnek! dużo czosnku!) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szczur z loch ness28/1/16

    Drogi Bengalski, ogólnie wiadomo że pizzę należy zamawiać anonimowo, a sos - nie wdając się w dyskusje - wyrzucać wraz z dostawcą, w myśl zasady, że nie czas żałować sosu, że o dostawcy nie wspomnę, gdy pizza jest przypalona, a co gorsze wegatariańska. Tak czynimy w Loch Ness :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bengalski, tygrys29/1/16

      Drogi Anonimowy Maltański, siedzimy teraz kolektywnie i zachodzimy w głowę, jak to możliwe, żeś Ty ani nie przypalił, ani nie dostarczał, a istotnie, ehem, jak by to powiedzieć... miejscami troszeczkę... oraz zarazem po całości...

      Usuń
  7. Nasze młode od jakiegoś czasu preferują jednakowoż pizzę domową i sos do niej takoż. Dreptak jednakowoż ich nie używa, bo woli pizzę bez sosu! A te pomidory purre to na sam spodzik dawać!!! I bez cebuli proszę, to nie cebularz!!!
    A poza tym zgadzam się ze Szczurkiem - za drzwi oba!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tyle roboty... Lepiej, okazało się, twórczo przetworzyć, stosunkowo nawet niewielkim nakładem sił & środków...

      Usuń