Zdecydowanie wolę motylki. A do przeprawy podwodnej czołg musi mieć zamocowane tzw. chrapy i jeszcze rurę doprowadzająca powietrze, której górna krawędź wystawać powinna ponad powierzchnię wody. Niedotrzymanie tego warunku skutkuje, niestety, zakończeniem przeprawy. Motylki są jednak wdzięczniejsze, choć zwykle mało przymilne. Pozdrawiam
Ależ kolektyw właśnie zaczął swoją podróż, by ją skończyć... nieprędko. Tymczasem zapewnia o jego, kolektywu, wdzięczności, co najmniej porównywalnej. B. prosi ponadto, żeby dodać, że ten PzKpfw to nie on, ani nie jego dziadek.
Zdecydowanie wolę motylki. A do przeprawy podwodnej czołg musi mieć zamocowane tzw. chrapy i jeszcze rurę doprowadzająca powietrze, której górna krawędź wystawać powinna ponad powierzchnię wody. Niedotrzymanie tego warunku skutkuje, niestety, zakończeniem przeprawy. Motylki są jednak wdzięczniejsze, choć zwykle mało przymilne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ależ kolektyw właśnie zaczął swoją podróż, by ją skończyć... nieprędko. Tymczasem zapewnia o jego, kolektywu, wdzięczności, co najmniej porównywalnej.
OdpowiedzUsuńB. prosi ponadto, żeby dodać, że ten PzKpfw to nie on, ani nie jego dziadek.