nie ma takiej rury na świecie – ale jest wolny garnek • I'm loving it, sort of • na kłopoty Bengalski
Albo to tzw. "szara godzina" albo kobieta skończyła książkę albo uznała, że nie warto jej dalej czytać. Albo to rzeczywiście inny dom.Pozdrawiam
Na pewno inny stół.
Albo to tzw. "szara godzina" albo kobieta skończyła książkę albo uznała, że nie warto jej dalej czytać. Albo to rzeczywiście inny dom.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Na pewno inny stół.
OdpowiedzUsuń