28 września 2015

pierwsza kołysanka,
bez jednej struny
i bez suplementu,
ale właściwie ze wszystkim innym


8 komentarzy:

  1. To dowód na upadek tamtejszego społeczeństwa. Bo to:
    a. na głodniaka grają (bez kantyny);
    b. jeszcze im struny (podobno e) pokradli, czy popodcinali.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. mała Cy28/9/15

    lpian??
    Jest pytanie od kolektywu: to "podobno", jak w pierwszej wersji, czy jednak "podobne"?
    A jeśli "podobne", to do czego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o. Obstynat28/9/15

      Nie znacie się - Déjà.

      Usuń
  3. Cytrynowa28/9/15

    Ty się weź nie kompromituj - może to naprawdę Vulpian i co?
    Okaże się, że nie umiemy liczyć?
    Bo to są TRZY pytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. o. Obstynat i D. Kiboko Nilusi28/9/15

    My umiemy. Nam też wyszło, że trzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. 1. To był Vulpian, tylko mu coś przez palce przeciekło i "lpian" znikło. Szanujcie wiek podeszły!
    2. "Podobno". A "E" miało być duże, cokolwiek by to w skrzypcach znaczyło. Szczegóły tutaj (w trzecim akapicie).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Szacunek dla podeszłego szacunkiem dla własnego.
    Takie hasło zgłosił kolektyw nie precyzując, czyj wiek ma na myśli, bo to podobno i tak wiadomo, & pyta, czy ma ono szansę na aprobatę JVM.
    Wszystkie akapity zostały niezwłocznie przeczytane, również trzeci.
    Z którego ridiculously hard podobało się najbardziej, i słusznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym miał do tego jakieś prawo, to już dawno przybiłbym pieczęć "nihil obstat". Z tą "mością" też nie przesadzajmy; jest demokracja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń